Komunikat prokuratury - jak twierdzi nasz zajmujący sie sprawą od poczatku reporter jest ogólny i w części nie pasuje do Szamotuł. Zacznijmy od tego, że chodzi o trzy osoby z zarządu nieistniejącej już spółki ARP E-Vehicles należącej do Agencji Rozwoju Przemysłu. Firma ta rozpoczęła produkcję polskich autobusów elektrycznych, ale po zmianie władzy straciła finansowanie i upadła. Jednym z miast, które złożyły zamówienie były Szamotuły, ale autobusu się już nie doczekały i miasto kupiło pojazd konwencjonalny.
Dziś dowiadujemy się, że przetargi z udziałem ARP E Vehicles były ustawiane, a już po uzyskaniu zamówień dostarczane były pojazdy niespełniające parametrów i wymagań przewidzianych umową, które były odbierane, jako zgodne ze specyfikacją.
Ta część komunikatu nie pasuje do Szamotuł, bo tam autobus nie został dostarczony, więc nie mógł być odebrany. Nasz reporter usiłował dopytać rzecznika prokuratury, ale przekazano mu jedynie, że..- Wszyscy przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
Sprawa ma charakter rozwojowy
- dodał prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Czytaj także: Nieprawidłowości przy przetargu na autobus? CBA prowadzi śledztwo w Szamotułach