W Wyzwolinach wzięło udział ponad 230 uczniów z 17 zawodów.
Zamiast licealistów, do auli I LO przyszli uczniowie z zawodówek, którzy pomyślnie zdali egzaminy końcowe. Byli np. instalatorzy urządzeń sanitarnych, fryzjerki i stolarze.
Od dziecka chcieliśmy wykonywać ten zawód, który daje też godziwe zarobki
- mówili.
Uczniowie byli pasowani szablą, repliką karabeli Jana Kilińskiego, którą prezentował starszy Cechu Rzemiosła w Gnieźnie senior Stefan Pokaładecki.
To trochę jak pasowanie na rycerza, kiedyś prócz stanu rycerskiego był też stan rzemieślniczy. Rzemieślnik już brzmi dumnie, dziś mamy pełną swobodę działania
- mówi Stefan Pokaładecki.
Wznowienie "wyzwolin" ma też na celu zwiększenie prestiżu szkół branżowych i zachęcenie młodych do nauki zawodów, których w powiecie zaczyna brakować.