Pediatra z pobliskiego Zielińca Edyta Mądry przekonywała, że chemiczne opary czuć w okolicy nieregularnie. Mieszkanka obawia się o swoje zdrowie.
To, co było stwierdzone w oparach Volkswagena w 2021 roku, benzen, heksen, aceton, toluen, ksyleny, etylobenzen, to są wszystko substancje rakotwórcze.
- wylicza Mądry. Zdaniem lekarki, chemikalia z lakierni mogą być szczególnie szkodliwe dla dzieci.
Jak tłumaczyli przedstawiciele spółki, lakiernia działa na podstawie pozwolenia zintegrowanego, które określa między innymi ilość wykorzystywanych surowców. Kierownik Działu Ochrony Środowiska Volkswagen Poznań Monika Hajbowicz podkreśliła, że zakład zużywa ich mniej, niż wynika z zezwolenia.
Farby, które są używane do lakierowania samochodów, to są materiały wodorozcieńczalne. Tutaj mamy mniejsze zużycie tych materiałów o ponad 60 procent w stosunku do tego co moglibyśmy używać w naszym pozwoleniu zintegrowanym.
- tłumaczy Hajbowicz.
Volkswagen co 3 sekundy sprawdza zawartość lotnych związków organicznych, czyli szkodliwych gazów pochodzących z procesów przemysłowych. Według danych podanych przez przedstawicieli spółki, ich emisja jest 3,5 razy mniejsza, niż wymagają unijne normy. Żadnych awarii i przekroczeń nie wykazały także kontrole prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Mieszkańcy odpowiedzieli, że zaprezentowane dane to średnie wyniki, a nie największe wartości z pomiarów. Volkswagen zadeklarował możliwość udostępnienia dokładnych danych.