NA ANTENIE: Lubię jazz

Chleba i wolności. Rocznica Poznańskiego Czerwca [AKTUALIZACJA]

Publikacja: 28.06.2019 g.06:12  Aktualizacja: 29.06.2019 g.16:06
W Poznaniu kolejny dzień obchodów rocznicy Czerwca '56. 63 lata temu, 28 czerwca 1956 roku, robotnicy w Poznaniu wystąpili przeciwko komunistycznej władzy. W ulicznych walkach zginęło blisko 60 osób, a kilkaset zostało rannych.

Uroczystości rozpoczęły się o 6:00 rano złożeniem kwiatów pod tablicą pamiątkową przy bramie Fabryki Pojazdów Szynowych. Potem uczczono pamięć trzech studentów Politechniki Poznańskiej poległych w Czerwcu '56. Delegacje złożyły kwiaty przed tablicą w gmachu Politechniki na Wildzie. Jak mówi dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości Tomasz Łęcki, wprawdzie robotniczy zryw rozpoczął się w środowisku robotniczym, ale stopniowo dołączali także inni:

- W takich sytuacjach zawsze aktywni są młodzi ludzie. Jeszcze dziesięć lat po wojnie środowisko akademickie było nadal środowiskiem, w którym żywe były ideały wolności, ambicje życia w innym stylu, niż oferował system socjalistyczny - mówił dyrektor Łęcki.

Przed południem uroczystości odbyły się przy ulicy Kochanowskiego, gdzie padły pierwsze strzały do robotników. Złożono kwiaty przy pomniku poległych, wcześniej uroczystości miały miejsce na pobliskim Skwerze Trzch Tramwajarek. Był tam m.in. Adam Suwart, którego ojciec widział skąd oddano pierwszy strzał.

- To była ponura instytucja, katownia UB przy Kochanowskiego. Ojciec widział, że pierwszy strzał do powstańców oddała kobieta z II piętra. Ojciec wspomniał o tym Polskiemu Radiu w czasie audycji z 1980 roku. Padło 6-7 strzałów i od razu kładli się ludzie na ulicy. Ojciec nie wiedział, czy byli zabici, ale ranni byli na pewno. Był straszny bunt i gniew, że strzelano do bezbronnych ludzi - mówił Adam Suwart.

- Poznaniacy jako pierwsi po wojnie masowo publicznie upomnieli się o Boga i wolność, o prawo i chleb - te słowa prezydenta Andrzeja Dudy przeczytał w Poznaniu jego minister Andrzej Dera. Słowa prezydenta przytoczył w czasie uroczystości rocznicowych przy Bramie Głównej HCP.

- Blisko 100 tysięcy ludzi niosło transparenty, których treść mówiła wszystko: "Chcemy żyć jak ludzie", "Jesteśmy głodni", "Precz z czerwoną burżuazją", "Żądamy wolnych wyborów pod kontrolą ONZ" i "Żądamy prawdziwie wolnej Polski". To jedno z tych wydarzeń w naszych dziejach, w których objawiła się prawdziwa moc polskiego ducha wolności. 28 czerwca był pierwszą z szeregu dat, które wyznaczyły naszą drogę do wolności - dodał, cytując prezydenta Andrzej Dera.

W imieniu premiera Mateusza Morawieckiego głos zabrała minister Jadwiga Emilewicz: - W czerwcu 1956 roku poznaniacy upomnieli się o ludzką godność. Lata zniewolenia, ideologicznej propagandy i terror aparatu bezpieczeństwa nie złamały w nich ducha wolności. Dziś wiemy, że Powstanie Poznańskiego Czerwca było kamieniem milowym na polskiej drodze do wolności. Dziś realizujemy dwa wielkie pragnienia, które były pragnieniem robotników Czerwca - wolności i solidarności.

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann odczytał słowa przekazane uczestnikom uroczystości przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: - Jesteśmy im - robotnikom - dłużni za ich poświęcenie i cierpienie. Ten dług winniśmy spłacać nie tylko pamięcią o nich, ale także pracą na rzecz dobra wspólnego, na rzecz pomyślności w naszym wspólnym domu, jakim jest nasza ojczyzna - czytał wojewoda.

Uczestnicy obchodów uczestniczyli we mszy koncelebrowanej przez księdza biskupa Szymona Stułkowskiego. Przypomniał wiernym wiersz Kazimiery Iłłakowiczówny „Rozstrzelano moje serce w Poznaniu” i przywoływał swoje wspomnienia z młodości, choć - jak zaznaczał - urodził się pięć lat po tragicznych wydarzeniach.

Po mszy w kościele oo. dominikanów uczestnicy uroczystości przeszli pod krzyże na pl. Mickiewicza. Tam przedstawieciel Związku Powstańców Poznańskiego Czerwca '56 "Niepokonani” Andrzej Sporny wspominał zdarzenia sprzed 63 lat, podzielił się też uwagami o dzisiejszej rzeczywistości.

- Są ludzie, którym przeszkadza pamięć i prawda, i chcą zlikwidować IPN. Są ludzie, którym przedszkadza krzyż w przestrzeni publicznej i Kościół. Są też jednak ludzie, którzy będą bronić tego krzyża i Kościoła, bo wrogowie Kościoła są wrogami Polski. Chwała tym, co 63 lata temu - 28 czerwca 1956 roku - polegli i swoją przelaną na ulicach Poznania krwią wyznaczyli drogę ku Polsce wolnej, niepodległej i suwerennej - mówił Andrzej Sporny.

Do teraźniejszości odwoływał się również prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który mówił że jako wolni obywatele, różnimy się od siebie pod wieloma względami. - Niech to nie rujnuje naszej społecznej jedności, bo wszyscy pragniemy żyć i rozwijać się w niepodległej ojczyźnie - podkreślał prezydent.

Jacek Butlewski / Michał Jędrkowiak


https://radiopoznan.fm/n/0CCcLK
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 16:00 17:00 20:00 21:00 23:00

@TWITTER