Na taki pomysł wpadł burmistrz miasta. Decyzję tłumaczy bezpieczeństwem i ekonomią. Na budowę ścieżek rowerowych gmina nie ma pieniędzy.
Przejeżdżając przez podpoznański Luboń Eugeniusz Kucner - burmistrz Szamocina zauważył, że na chodnikach w Luboniu, oprócz pieszych, byli rowerzyści. W Szamocinie nie. Przystąpił do działań, tym bardziej że w centrum Szamocina ścieżek rowerowych nie ma, a rowerzystów jest dużo.
W ruch poszły telefony, wysłano pisma do dyrekcji dróg wojewódzkich i do policji. Wszyscy się zgodzili. I niedługo niektóre chodniki zamienią się w ciągi pieszo-rowerowe. Burmistrz jest zachwycony pomysłem. Trzeba jeszcze ustawić nowe znaki drogowe i gotowe. Wydatek to kilka tysięcy złotych. Budowa potrzebnych ścieżek kosztowałyby kilka milionów złotych.
Kinga Grabowska/int