Frekwencja – w porównaniu do lat minionych – była wysoka. Wpływ na to miała m.in. zbiórka krwi na pomoc dla paralotniarza poszkodowanego w wypadku pod Kaczorami, niedaleko Piły. Jeden z dwóch punktów poboru krwi działał przy pilskim starostwie.
Sytuacja jest szczególna. W poniedziałek w wypadku ucierpiał mój przyjaciel i kolega, który wymaga hospitalizacji. Potrzebował bardzo dużo krwi, dlatego wielu jego przyjaciół i znajomych przyjechało tutaj, żeby ją oddać
– mówi wicestarosta pilski Stefan Kowal.
Po pierwsze jestem honorowym dawcą już od paru lat, a po drugie dziś odbywa się zbiórka dla kolegi. Dlatego tu jestem. Trzeba pomagać ludziom, a krwi nie da się wyprodukować
– mówi Szymon Grzegorzewski, jeden z krwiodawców.
Cieszymy się, że tak wiele osób zainteresowało się akcją i zdecydowało się oddać krew. My, jako leśnicy, przekazując choinki, chcemy podziękować wszystkim, którzy dołączyli do tej inicjatywy
– podsumowuje Rafał Cieślak, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile.