To wyjątkowy rok pod względem liczby drzew przeznaczonych do wycięcia. W poprzednich latach były to pojedyncze egzemplarze. W tym trzeba usunąć aż 44 drzewa. Wszystkie są chore, suche i zagrażają bezpieczeństwu osób przebywających w parku
- mówi naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Kalisza Paweł Bąkowski. Jego zdaniem wpływ na to mają zmiany klimatyczne.
Obserwujemy wymierające dorodne drzewa, które nie mają oznak chorób
- dodaje naczelnik.
Przykładem są brzozy, które rosły przy wejściu do parku - wszystkie trzeba było usunąć, bo uschły. Ale wśród gatunków, które trzeba wyciąć jest także sosna czarna, jodła koreańska, kasztanowiec biały, buk, olcha, klon czy wiśnia. Kaliski magistrat zapewnia, że w miejsce wyciętych drzew pojawią się nowe nasadzenia. Na terenie Parku Miejskiego rośnie 3737 drzew - takie są dane z 2017 roku kiedy to przeprowadzono inwentaryzację dendrologiczną.
Kaliski Park Miejski jest najstarszym ogólnodostępnym zieleńcem w Polsce. Powstał w roku 1798 na terenie ogrodów pojezuickich. Na wycięcie każdego drzewa musi wyrazić zgodę konserwator zabytków.