Do niebezpiecznej sytuacji doszło w środę około godziny 18.00 na drodze ekspresowej S5, na wysokości miejscowości Smyczyna.
"Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący ciągnikiem siodłowym marki Scania z naczepą, obywatel Macedonii, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego pojazd przewrócił się na bok" - mówi Monika Żymełka z leszczyńskiej komendy policji.
Ciężarówka przewoziła 18 ton liści tytoniu. Obecnie policjanci wspólnie ze służbami celno-skarbowymi sprawdzają legalność transportowanego ładunku. Na dziś zaplanowano usunięcie pojazdu z drogi, co może wiązać się z całkowitym zablokowaniem trasy S5 w kierunku Poznania
- wyjaśniała przed południem Monika Żymełka.
Dla kierowców przygotowano objazd. Muszą zjechać na węźle Święciechowa w kierunku Maryszewic, a następnie jechać drogą wojewódzką nr 309.
Utrudnienia mogą potrwać kilka godzin. Wcześniej służby sprawdzały legalność ładunku, który był przewożony w ciężarówce. Znajdowało się tam 18 ton liści tytoniu. Ustalono, że transport był legalny.
CZYTAJ: Ciężarówka z krajanką tytoniu w rowie. Utrudnienia na S5