Szok, zdumienie, oburzenie - to reakcja młodzieży i rodziców na zachowanie organizatora wycieczki nastoletnich strażaków-ochotników z powiatu wrzesińskiego do Niemiec. Według relacji nastolatków organizator, który jest prezesem gminnej OSP w Kołaczkowie, a także radnym gminy i szefem komisji oświaty, podczas wycieczki uderzył kilku uczestników, pił alkohol i wulgarnie się odzywał.
Jeszcze podczas 10-dniowej wyprawy dzieci i młodzież w wieku 13-17 lat wydzwaniały do domów, żaląc się na opiekuna. Niektórzy chcieli od razu wracać. O jednej z wizyt organizatora w namiocie młodych strażaków opowiada jedna z matek. "Oberwał w twarz kolega, 16-letni chłopak płakał" - opowiada kobieta.
Inna matka twierdzi, że jej córka czuła się nękana psychicznie i wyśmiewana. Działacz OSP miał codziennie być pijany, odzywał się wulgarnie, nawet w publicznym miejscu. Rzecznik policji we Wrześni Adam Wojciński potwierdza, że wpłynęła skarga dotycząca naruszenia nietykalności. Sprawa jest wyjaśniana. Policjant dodaje, że złożonych skarg jest kilka. Rodzice domagają się rozliczenia wycieczki; twierdzą, że jej program nie został zrealizowany.