Gala na 60-lecie szkoły im. Wieniawskiego
Jedną z wsi najbardziej dotkniętych przez powódź w Wielkopolsce było Kolno pod Koninem. Tam, gdzie ciągle stoi woda, była nasza reporterka.
Czy pomoc dla powodzian jest skuteczna? Czy dociera do tych którzy tego najbardziej potrzebują? W jakich nastrojach są mieszkańcy? Jakie są pomysły władz, by w przyszłości ci, którzy mieszkają na terenach zalewowych byli bezpieczni? Na te pytania spróbujemy poszukać odpowiedzi.
Od czterech dni na zalanych terenach pracuje specjalna komisja, która inwentaryzuje straty w zabudowaniach. Wojewoda Piotr Florek, który odwiedził ostatnio Golinę obiecywał, że wszyscy potrzebujący otrzymają pomoc. Do rozwiązania na zalanych terenach są dwa problemy: jak dostarczyć powodzianom taką pomoc, żeby mogli jak najnormalniej żyć i utrzymać hodowane zwierzęta i czy powinno się doprowadzić do przesiedlenia mieszkańców terenów zalewowych w inne, bezpieczne miejsca? Czy ta kwestia powinna być uregulowana prawnym nakazem przeniesienia poza obszar zagrożony zalaniem, czy też mieszkańcy polderów zalewowych, takich jak w ginie Golina, powinni mieć możliwość wyboru? Czy mieszkańcy chętnie skorzystają z możliwości przenosin w bezpieczne miejsce?
Czy uważają Państwo, że powodzianie otrzymają i otrzymują odpowiednią pomoc? Czy pomagają Państwo i będą pomagać powodzianom? Czy ludzie dotknięci wysoką wodą mogą liczyć na dalszą Państwa pomoc?