NA ANTENIE: Kultura w obiegu
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Co samorząd może ws. demonstracji?

Publikacja: 18.11.2011 g.12:20  Aktualizacja: 18.11.2011 g.13:02
Poznań
Tydzień temu w Warszawie "Marsz Niepodległości" skończył się zamieszkami ulicznymi, bo przeciwko tym, którzy chcieli uczcić 11 listopada zorganizowano blokadę. W sobotę w Poznaniu odbędzie się "Marsz Równości", który wyruszy z placu Adama Mickiewicza, ale zezwolono też na kontrpikietę przy Auli Uniwersyteckiej. Policja już przygotowuje się do studzenia ewentualnych emocji. Czy samorządy mają możliwość nie wydania zgody organizatorom takich kontrmarszów, jeśli pojawia się podejrzenie, że może dojść do zakłócenia porządku?
Marsz Równości 2010 - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    Czy to prawo powinno zostać w Polsce zmienione? Jednym słowem czy ograniczyć totalne prawo wolności do organizowania zgromadzeń? I jeśli ktoś chce zademonstrować swoje poglądy - nie pozwalać na to by po drugiej strony pojawiali się ich przeciwnicy? W sobotę w Poznaniu odbędą się dwie demonstracje. O godz. 13 na schodach Auli Uniwersyteckiej będą manifestować przeciwnicy legalizacji związków partnerskich. Pół godziny później z Placu Mickiewicza  (oddalonego od auli o kilkadziesiąt metrów) wyruszy Marsz Równości. Dwie demonstracje, odbywające się praktycznie w tym samym miejscu, o tej samej porze. Obie będą legalne, obie zostały zarejestrowane. Urząd Miasta Poznania tłumaczy, że takie jest istniejące prawo. Nasz reporter rozmawiał o tym z dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Poznania Katarzyną Wilk.

    Wolność zgromadzeń - sprawa święta, a dokładniej jedno z podstawowych praw społeczeństw demokratycznych. Ale wszyscy pamiętamy co działo się 11 listopada w Warszawie. Policja zapewnia, że w Poznaniu w sobotę będzie bezpiecznie i spokojnie. Zresztą od kilku lat Marsz Równości rzeczywiście przebiega bez zakłóceń. Mówi o tym rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak.

    Czy potrzebne są zmiany w prawie dotyczącym zgromadzeń? Czy prawo do wolności zgromadzeń trzeba ograniczyć? Czy dwie demonstracje zwolenników i przeciwników jakiś poglądów powinny odbywać się w tym samym miejscu o tej samej porze? Doświadczoną organizatorką protestów w Poznaniu jest Aleksandra Sołtysiak - udzielająca się w różnych stowarzyszeniach - nie jest zwolenniczką zmian w prawie. Zwolennikiem zmian w prawie jest poseł Platformy Obywatelskiej Jacek Tomczak, który chciałby by gminy mogłyby wpływać na przebieg demontracji, a ich organizatorzy ponosili większą odpowiedzialność za ewentualne szkody - czy to by odstraszyło amatorów starć ulicznych? "Nie róbmy nic pod wpływem emocji" - proponuje  posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Krystyna Łybacka, mając na myśli przede wszystkim to co działo się w Warszawie tydzień temu.

    Czy dziś samorządy mogą zakazać organizowania demonstracji? Według prawa to nie jest takie proste. Poza tym dziś jest tak, że gdy samorządy zakazują organizowania demonstracji, później przegrywają sprawy w sądach. Co dyrektor Katarzyna Wilk z UMP sądzi o pomysłach posłów ws. demonstracji?

    Na koniec głos policji. Jej rzecznik Andrzej Borowiak apeluje do wszystkich, aby nie nakręcać atmosfery nienawiści i agresji - nie ma bowiem podstaw by obawiać się o przebieg sobotnich demonstracji w Poznaniu.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    jerz 18.11.2011 godz. 12:47
    Oj dziennikarze z Radia Mercury mają ciągoty z minionej epoki !
    A teraz moderato niech to wytnie !!
    ja 18.11.2011 godz. 12:33
    nie ma sensu zakazywać.
    jeśli manifestacje przebiegną pokojowo, to nie będzie sprawy.
    a jesli jacyś uczestnicy zachowają się agresywnie i zaatakują kogoś, lub zniszczą mienie - od tego jest policja, żeby ich zaaresztować na gorącym uczynku.
    w 18.11.2011 godz. 12:26
    Skinheadzi z ONR i RedWatch zaanektowali święto 11 listopada w Warszawie i zrobili to tak sprytnie, że "zasłonili" się weteranami, patriotami, ludźmi z grup rekonstrukcyjnych itp. - wiedząc, że w ślad za skinami z innych krajów przyjadą lewackie bojówki - i zrobi się zadyma, od której narodowcy będą mogli umyć ręce.

    Nie wzięli jednak pod uwagę tego, że policja już w południe wsadziła do aresztów prawie wszystkich lewaków.
    Szalikowcy narobili zadymy w godzinach 15-18 - i plan był taki, żeby zwalić to na lewaków.
    Tylko, że całe "zbrojne skrzydło" lewaków już siedziało wtedy od 3 godzin w areszcie - i skini bili się sami ze sobą (np. kibol Legii, który uderzył reportera Radia Maryja) oraz z policją.
    Na filmach widać w którą stronę leciały kamienie - leciały z Pl. Konstytucji w kierunku policjantów, a nie od strony "kolorowych"....