NA ANTENIE: Czas na reportaż
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Co słychać w zoo? Co z inwestycjami?

Publikacja: 13.05.2011 g.12:08  Aktualizacja: 13.05.2011 g.15:06
Poznań
W każdy weekend olbrzymie kolejki, chociaż ceny wstępu nie są najniższe, a dojazd niełatwy. Czym przyciąga poznańskiego Nowe Zoo? Czy tylko tym, że nie ma żadnej konkurencji w Poznaniu? Co w Nowym Zoo słychać po zimie? Czy zwierząt przybyło, czy ubyło? Czy poznańskie zoo jest konkurencyjne w stosunku do innych ogrodów zoologicznych w Polsce, np. warszawskiego czy wrocławskiego? Czy miasto dba o jego rozwój?
Słoń w zoo 1 - kąpiel - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Stare zoo zostało zlikwidowane, zmieniło się w park z ekspozycją zwierząt. Jego zaletą jest z pewnością położenie w centrum miasta. Ale jednocześnie ograniczało to rozwój ogrodu, dlatego podjęto decyzję o przeprowadzce zwierząt do zoo nad Maltą. W Starym Zoo zostały tylko mniejsze zwierzęta, m.in. gady i płazy.

    Zastanowimy się na inwestycjami w ogrodzie. Po zbudowaniu i otwarciu słoniarni w zoo inwestycje ustały. Kiedy powstanie zapowiadana od lat lwiarnia, co z wybiegiem zwierząt kopytnych Afryki, który miał powstać obok wybiegu słoni? Czy w ogrodzie pojawiają się niedźwiedzie? Pod względem powierzchni nasze ZOO jest drugie kraju, ale czy wykorzystuje atut, jakim jest jego obszar i atrakcyjność tego miejsca?  Czy ceny biletów wstępu zachęcają do zwiedzania?

    W weekend osoba dorosła musi zapłacić 20 złotych, bilet ulgowy kosztuje 10 złotych. Taniej jest w dni powszednie, ale nawet wtedy wycieczka całej rodziny do "zoologu" to spory wydatek. Dodatkowym problemem jest dojazd. Można samochodem, ale wtedy trzeba zapłacić za parking. Dojazd komunikacją publiczną jest uciążliwy, trzeba dojść spory kawałek, a specjalne autobusy jeżdżące ze Śródki pod bramę zoo, kursują tylko w weekendy i tylko "w sezonie". Można dojechać kolejką "Maltanka", ale wtedy trzeba wydać kolejnych kilkanaście złotych na bilety i sporo się naczekać. 

    Na szczęście po terenie zoo wożą nas już kolejki, dzięki temu łatwiej zwiedzać je z dziećmi. Odległości pomiędzy poszczególnymi wybiegami są przecież bardzo duże. Ale i tak na wyprawę do zoo trzeba poświęcić cały dzień, przygotować kanapki i napoje lub kupić je na miejscu. Na wyprawę z całą rodziną, trzeba zarezerwować co najmniej 100 zł.

    Co lubimy w naszym zoo? Co nas tam denerwuje? Czy miasto ma pomysł na to miejsce? Czy ZOO się rozwija? Co słychać w słoniarni? To wszystko sprawdzał na miejscu nasz reporter.

    https://radiopoznan.fm/n/