Dziecko czeka, a rodzic w pracy...
To pomysł konińskich regionalistów, dziennikarzy , muzealników, ekologów i górników. - Chodzi o pokazanie ludziom, że na terenach pokopalnianych rodzą się takie same dzieci, normalnie działają samorządy. Chodzi o to, żeby pokazać, że po kopalni nie została pustynia - mówią członkowie stowarzyszenia.
Z takimi właśnie stereotypami Stowarzyszenie chce walczyć. Organizacja zamierza również zająć się ochroną wycofywanych z kopalni maszyn. Olbrzymie urządzenia mogły by znależć swoje miejsce w stworzonym w tym celu skansenie na terenie kopalnianej gminy Kleczew czy w Parku 700-lecia w Koninie. Były by to niewątpliwie atrakcje turystyczne - mówią członkowie Stowarzyszenia.