IX Wiosna Muzyczna u Luteranów
Ich najbliżsi krewni albo wyjechali za granicę, albo sami ledwo wiążą koniec z końcem, albo tak dużo pracują, że nie starcza im czasu na zajmowanie się babcią czy dziadkiem, albo zwyczajnie uciekają od tego obowiązku. To coraz większy problem. Dowód? - choćby historia mieszkańców jednego z bloków przy ulicy Dworcowej w Koninie, którzy od prawie roku nie mogą sobie poradzić z uciążliwą starszą panią. Nie pomagają interwencje policji, straży miejskiej i pracowników socjalnych.
Takie sprawy toczą się miesiącami. Przy częściowym czy całkowitym ubezwłasnowolnieniu trzeba zachować wyjątkową ostrożność - mówi Szefowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Koninie - Elżbieta Sroczyńska.
Wydaje, się, że w tej konkretnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie starszej osoby w Domu Pomocy Społecznej, jednak MOPR-y niechętnie kierują do takich placówek. Pobyt w nich jest kosztowny. Jeżeli senior nie ma rodziny, która wyłoży pieniądze, albo jej na to nie stać - wtedy musi dopłacać samorząd. '
Tymczasem aktywni seniorzy z Konina robią wszystko, aby utrzymać formę. Uczęszczają na Uniwersytet Trzeciego Wieku, Politechnikę Trzeciego Wieku, chodzą na jogę, zumbę, jeżdżą na wycieczki. Tylko, że aktywni, realizujący swoje pasje seniorzy to zdecydowana mniejszość. W końcu - jak wykazują międzynarodowe raporty - pod względem jakości życia osób powyżej 60. roku życia jesteśmy na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej, a jakość świadczeń medycznych jest u nas gorsza niż w Tadżykistanie. Szacunkowy, przeciętny dochód seniora w naszym kraju wynosi nieco ponad 1100 zł. Średnie miesięczne wydatki na leki dla przeciętnego seniora 148 zł. Tak więc nie ma się co dziwić, że starość i niedołęstwo traktowane są jak tragedia.
Czy rodziny za wszelką cenę starają się same zaopiekować seniorami, dziadkami, pradziadkami, wiekowymi rodzicami? Czy seniorzy mogą liczyć na wdzięczność i szacunek rodzin, a jeśli nie ma takiej możliwości - czy otrzymują właściwę opiekę od instytucji państwa?