Poznański naukowiec jest jednym z autorów specjalnego opracowania na temat sytuacji Polaków w Niemczech, które zamówił szef MSZ, Radosław Sikorski.
Zdaniem profesora Sandorskiego można już mówić o konkretnych stratach poniesionych przez niemiecką Polonię po decyzji sprzed siedemdziesięciu lat. Zbliżająca się rocznica zawarcia w 1991 roku przez Polskę i Niemcy traktatu o dobrym sąsiedztwie, może być - według Sandorskiego - okazją do uregulowaniu statusu polskiej mniejszości. - Ja mam nadzieję, że negocjacje na tle rocznicy zawarcia traktatu dobrosąsiedzkiego doprowadzą do tego typu rozwiązań i być może Polonia wystawi rachunek, na 350 mln euro, bo na tyle szacujemy straty jakie poniosła Polonia w 1940 roku.
Obchodzące właśnie 15-lecie powstania poznańskie Stowarzyszenie im. Eugeniusza Kwiatkowskiego wystosowało list do premiera Donalda Tuska w obronie praw polskiej mniejszości w Niemczech. Gość porannych rozmów Radia Merkury z uznaniem podkreślił też starania prezydenta Bronisława Komorowskiego, który o sytuacji Polaków w Niemczech rozmawiał z kanclerz Angelą Merkel podczas niedawnej wizyty w Berlinie.