Podobnie było przed rokiem. Ze względu na wciąż trwającą pandemię koronawirusa, Barka nie mogła zaprosić do swojej siedziby potrzebujących na wieczerzę wigilijną, jaka odbywała się tu w minionych latach.
Wieczerzę we własnym gronie zjedzą jedynie członkowie wspólnoty, ludzie mieszkający w Barce, to około 30 osób.
Pozostali dostaną paczki, w których będą m.in. ryby, słodycze i wędliny. Elżbieta Malik z Fundacji zapewnia, że każda paczka będzie bardzo ciężka, bo w tym roku było wielu darczyńców.