XXX Parada Parowozów za nami. Było wyjątkowo i europejsko
Pogoda dopisała, majówka cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem zarówno miłośników militariów jak i rodzin, ponieważ organizatorzy przygotowali również sporo atrakcji dla najmłodszych.
Fajnie, przyjemnie. Pagórki były zawsze ostrzegane, żeby się trzymać, dzieci dały radę. Najważniejsze, że każdy zdrowy wyszedł. Fajne przeżycia. Polecamy każdemu
– mówią osoby, które „zaliczyły” przejażdżkę wojskowym Scotem.
Selfie z T34 jest bezcenną pamiątką z tej majówki. Chcę pokazać synowi trochę wojskowości, trochę czołgów. Militarnych spraw. T34 kultowy czołg, chyba każdy z chłopaków wie co to jest T34
– przyznaje pan Sławomir, który na „Pancerną majówkę” dotarł z synem Maciejem.
Mega fajnie! Jest dużo atrakcji, czołgi i dużo wyzwań. Można się tutaj mega dużo wyszaleć
– mówi Maciej.
Jestem tutaj z bratem. Z ciekawości przyszłam. W środku T55 było ciasno, ale bardzo fajnie było
– przyznaje Magda, która nie tylko była wewnątrz czołgu, ale nie omieszkała zrobić sobie zdjęcia w hełmofonie.
Bo w hełmofonie każdy wygląda dobrze
– mówi dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego, Przemysław Olszyński.