Połykamy tony suplementów diety
Kosowo to młode, europejskie państwo, które po wojnie boryka się z wieloma problemami ekonomicznymi. Prosząc o wsparcie kapitan Agnieszka Górszczyk-Oszczęda napisała m.in „Rozmawiamy z liderami wiosek, odwiedzamy szkoły i poszczególne rodziny. Ludzie mieszkający tam żyją czasami w skrajnym ubóstwie, dzieci chodzą boso, nie mają ubrań, w szkołach nie ma praktycznie niczego".
Dzięki hojności poznaniaków udało się zebrać ponad cztery tony pomocy. Wśród zgromadzonych rzeczy są przybory szkolne, sportowe, odzież a nawet rower. Samochód wojskowy z Poznania pojedzie do Bydgoszczy, a stamtąd po ocleniu dary wyruszą konwojem do Kosowa i Bośni. Do akcji dołączyli również Włóczkersi i podarowali tamtejszym dzieciom wełniane czapeczki. Dzieciom z Kosowa Fundacja "Redemptoris Missio” pomaga od trzech lat.