NA ANTENIE: 00:05 KLASYKA MUZYCZNA/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy internet to rynsztok?

Publikacja: 30.05.2011 g.12:20  Aktualizacja: 30.05.2011 g.14:25
Poznań
Wulgaryzmy, nienawiść, przesadzone złośliwości, ironia, która zamienia się w pospolite chamstwo - z tym wszystkim mamy do czynienia w trakcie internetowych dyskusji. Język sprowadza wymianę zdań między internautami do poziomu rynsztoka. Dlaczego tak się dzieje, że anonimowość wyzwala w nas wolność bez granic i zasad? Skąd bierze się tyle jadu w słowach umieszczanych w sieci? Czy rzeczywiście jesteśmy na co dzień tacy sami, jak niewybredne, internetowe komentarze?
Internet - www.sxc.hu
/ Fot. (www.sxc.hu)

Spis treści:

    Czy możemy się przed nimi bronić? Jeśli ktoś nas obrazi personalnie, oczerni - jakie mamy szansę na to, żeby dochodzić swoich praw i domagać się przeprosin? Czy traktujemy nasz komputer jak fortecę - bo jesteśmy anonimowi, więc możemy pozwolić sobie na więcej niż gdybyśmy mieli zabrać głos publicznie z imienia i nazwiska? Co się z nami dzieje, że potrafimy wylewać żale w nieograniczony sposób? Gdzie jest granica wolności słowa? Na pewno słuchają nas ci, których obrażono w internecie ale także ci, którzy pozwalają sobie w sieci na to, na co w "realu" na pewno by się nie odważyli. Każdy z nas może stać się bohaterem  niewybrednych, chamskich  komentarzy w internecie. Najwięcej jest ich na najczęściej odwiedzanych portalach. Zdaniem Iwony Krzyżak, w Koninie, gdzie prawie wszyscy się znają, wystarczy , że jakaś osoba pojawi się na przypadkowym zdjęciu w internecie i już może się spodziewać, że przeczyta o sobie niweybredny komentarz. Mieszkańcy Konina nie mają wątpliwości - chamstwa w internecie jest coraz więcej.

    Logowanie, które ogranicza nieco chamstwo, nie jest wymagane na łamach największego i najczęściej odwiedzanego portalu w Konińskim. Niestety pełna anonimowość wyzwala niekontrolowane emocje.

    Jedną z osób, które padły ofiarą chamstwa w internecie jest Witold Nowak z Konina - on zdecydował się oddać sprawę do sądu. Co go skłoniło do takiego kroku?

    Czy państwo w dostateczny sposób chroni zwykłego obywatela? Gdzie możemy domagać się swoich praw? Czy jesteśmy bezsilni wobec oczerniania w internecie? Zapytaliśmy o to rzecznika konińskiej policji Renatę Purcel-Kalus. Na pewno są przykłady, potwierdzające, że można zapanować nad internetową dyskusją. Wiele zależy od administratorów portali - na stronie Stowarzyszenia Akcji Konin dyskusja jest monitorowana i to przynosi skutki -  powiedział nam szef Stowarzyszenia - Bartek Jędrzejczak. A co o chamstwie w sieci sądzą nasi Słuchacze? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/