Liczba śmiertelnych wypadków z pieszymi przez rok spadła o połowę. To najnowsze dane z Wielkopolski. Statystyki dotyczące zdarzeń z udziałem pieszych przekazuje podkom. Małgorzata Michaś z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
W ubiegłym roku, czyli w 2025 na wielkopolskich drogach doszło do 412 wypadków z udziałem pieszych. Zginęło 20 pieszych. Natomiast w 2024 roku zginęło 39 pieszych. To o 19 osób mniej, ale cały czas o te 20 osób zdecydowanie za dużo.
- mówi podkom. Michaś.
Część wypadków była spowodowana zachowaniami pieszych, takimi jak nieostrożne wejście przed nadjeżdżające auto czy chodzenie nieprawidłową stroną drogi. Policjanci apelują o rozwagę. "Często zachowujemy się tak jak byśmy mieli dziewięć żyć, a mamy tylko jedno" - podkreśla podkom. Małgorzata Michaś. Jak dodaje, najwięcej wypadków odnotowano w miesiącach jesienno-zimowych.
Na pewno na taki stan rzeczy wpływ mają między innymi zwłaszcza wcześnie zapadający zmrok, ta gorsza widoczność, śliskość jezdni i co za tym idzie też wydłużona droga hamowania. My cały czas apelujemy do pieszych o to, żeby byli widoczni na drodze, zwłaszcza w tym okresie jesienno-zimowym.
Jak podkreślają policjanci, elementy odblaskowe na odzieży lub na przykład plecaku mogą uratować życie. Bezpieczeństwo znacznie poprawia także doświetlanie przejść dla pieszych przez zarządców dróg i samorządy.
Z danych Komendy Miejskiej Policji w Lesznie wynika, że w ubiegłym roku na terenie miasta i powiatu doszło do 24 zdarzeń z udziałem pieszych. W 17 przypadkach przyczyną było wymuszenie pierwszeństwa przez kierowców, natomiast w siedmiu winni byli sami piesi. To nieznacznie więcej niż w dwóch poprzednich latach. W 2024 roku odnotowano 21 takich zdarzeń (18 z winy kierowców i 3 z winy pieszych), a w 2023 roku – 22 (19 z winy kierowców i 3 z winy pieszych).
Jak podkreśla policja, trudno wskazać jedno szczególnie niebezpieczne przejście dla pieszych, gdzie do zdarzeń dochodziłoby częściej. Co istotne, w rejonie szkół nie odnotowano żadnych wypadków z udziałem pieszych. Rodzice uczniów wskazują, że w okolicach placówek oświatowych jest dla pieszych bezpiecznie.
Nie oznacza to jednak, że problemów nie ma. Uwagę mieszkańców zwracają przejścia w rejonie ulicy Grunwaldzkiej. Jak wskazują, są one słabo oświetlone, a piesi – ubrani w ciemne kurtki – stają się dla kierowców niemal niewidoczni. Podobne sygnały dotarły również do radnej miejskiej Ewy Rosik, która złożyła interpelację w sprawie przeglądu i poprawy oświetlenia przejść dla pieszych, ze szczególnym uwzględnieniem tej ulicy. Radna zaproponowała także rozważenie montażu systemu Safe Pass – inteligentnego rozwiązania ostrzegającego kierowców o obecności pieszych i rowerzystów. Taki system jest już testowany przez powiat leszczyński m.in. we Włoszakowicach i Osiecznej.
Z odpowiedzi prezydenta miasta wynika, że montaż systemu będzie analizowany. Włodarz podkreślił jednocześnie, że na terenie Leszna doświetlono już ponad 100 przejść dla pieszych, co znacząco poprawiło poziom bezpieczeństwa. Mieszkańcy wskazują jednak także inne newralgiczne miejsca. Jedna z leszczynianek zwróciła uwagę na przejścia przy ulicy Mickiewicza – dwupasmowej drodze.
Kilka razy wpadłabym już pod koła. Na jednym pasie kierowca hamuje przed przejściem, a ten z drugiego pasa mógłby mnie rozjechać. To jest bardzo częste zjawisko
- powiedziała Radiu Poznań.
Słowa mieszkanki potwierdza nagranie z czerwca zeszłego roku. Widać na nim, jak matka z córką omal nie zostały potrącone przez auto, które nie zatrzymało się przed pasami, choć obok stał samochód przepuszczający piesze. Kierowca, widząc sytuację, zaalarmował kobietę z dzieckiem i dzięki temu tragedii udało się uniknąć.
To na niej w ubiegłym roku doszło do 7 wypadków z udziałem przechodniów.
Aleja Wojska Polskiego ciągnie się przez pół Kalisza. Jest na niej wiele przejść dla pieszych i po zmierzchu, jesienią i zimą jest tam szczególnie niebezpiecznie. Jak mówi rzeczniczka kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz nie da się wskazać konkretnego przejścia dla pieszych na którym dochodzi do największej liczby zdarzeń. "W minionym roku, 2025 kaliscy policjanci na tej ulicy odnotowali 7 zdarzeń z udziałem pieszych właśnie na przejściach dla pieszych" - mówi. Ostatni taki tragiczny wypadek wydarzył się 9 listopada. 78-latka nie przeżyła potrącenia przez jadący samochód. Kobieta przechodziła przez pasy w miejscu oznakowanym i zabezpieczonym barierkami.
Jak dodaje Anna Jaworska-Wojnicz dzielnicowi prowadzą akcje zachęcające mieszkańców do noszenia elementów odblaskowych, tak by byli bardziej widoczni dla kierowców.
O zwiększenie bezpieczeństwa przejść dla pieszych apelowała m.in kaliska radna Magdalena Sekura-Nowica. Złożyła do prezydenta miasta interpelację w sprawie zamontowania sygnalizacji świetlnej przy przejściu dla pieszych na ulicy Poznańskiej, po którym przechodzą dzieci do pobliskiej szkoły. Miasto uznało jednak, że nie ma konieczności montażu w tym miejscu świateł, bo doszło tam do jednego wypadku z udziałem pieszego. Zaproponowano umieszczenie dodatkowego oznakowania - piktogramu- Uwaga dzieci. Oznakowanie zostanie wykonane latem.
Mniej zdarzeń z udziałem pieszych to efekt przebudowy ulicy Roosevelta w Gnieźnie. Sześć lat temu zwężenie jezdni i wybudowanie wysepek na ruchliwej jezdni przez duże osiedle było powszechnie krytykowane przez kierowców, bo zwalniało jazdę i zmuszało do omijania nowych wysepek i ścieżki rowerowej. Jednak - jak usłyszał nasz reporter od pieszych - na przejściach jest bezpieczniej.
Jak mówili piesi starają się zawsze przechodzić na przejściach z pasami lub z tymi wyposażonymi w sygnalizację świetlną. Ludzie zauważają, ze budowa tej ulicy spowodowała, że kierowcy znacznie zwolnili i stali się bardziej ostrożni. Pomocą dla użytkowników dróg są także wybudowane doświetlenia przejść dla pieszych.
21 wypadków drogowych z udziałem pieszych miało miejsce w Koninie i powiecie konińskim w ubiegłym roku. W ich wyniku zginęły 2 osoby, a 19 zostało rannych. Odnotowano także 19 kolizji z udziałem pieszych.
Najwięcej wypadków funkcjonariusze odnotowali w obszarze zabudowanym – mówi aspirant Sylwia Król z konińskiej policji.
Z analiz zdarzeń wynika, że najbardziej niebezpieczne są godziny popołudniowe i wieczorne. Główną przyczyną wypadków było najechanie na pieszego.
- mówi asp. Król.
Według statystyk, kierowcy najczęściej nie ustępują pierwszeństwa pieszym na przejściach. Z kolei wśród najczęstszych wykroczeń popełnianych przez pieszych jest przechodzenie w miejscach niedozwolonych. To nie wszystko.
Brak elementów odblaskowych, korzystanie z telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię a także niestosowanie się do sygnałów świetlnych.
- wylicza policjantka. - W mieście wciąż jeszcze są miejsca niebezpieczne, staramy się je poprawiać - mówi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Koninie Grzegorz Pająk.
Na przykład, na wysokości III Osiedla. Tam, gdzie zamierzamy wprowadzić też Strefę Płatnego Parkowania. Parkowanie nielegalne, niedozwolone, przed przejściami, za przejściami. To są elementy, które wymagają uporządkowania.
- dodaje Pająk.
Liczba zdarzeń drogowych z udziałem pieszych na terenie powiatu chodzieskiego jest niewielka. W roku 2024 doszło do czterech wypadków i pięciu kolizji, w 2025 wypadki były dwa, a kolizje trzy. Dochodziło do nich najczęściej w rejonie skrzyżowań i w pobliżu przejść dla pieszych.
W ocenie policji stałego monitorowania i poprawy infrastruktury drogowej wymagają szczególnie przejścia dla pieszych w rejonach szkół oraz na drogach o dużym natężeniu ruchu. Chodzieska policja wskazuje też potrzebę montażu sygnalizacji świetlnej na przejściach przy szkołach na skrzyżowaniach ulicach Paderewskiego - Malepszego oraz Staszica – Wojska Polskiego.
Rejony szkół są miejscami szczególnie wrażliwymi, a każda forma uspokojenia ruchu: sygnalizacja, azyle czy też wyniesione przejścia realnie wpływają na poprawę bezpieczeństwa. Dlatego tak, widzimy zasadność analizowania takich rozwiązań, a nasze wnioski są przekazywane do właściwych instytucji
– wyjaśnia mł.asp. Marta Przybecka z chodzieskiej policji.
Kolejny problem, z którym borykają się mieszkańcy Chodzieży to niewystarczające oświetlenie przejść dla pieszych.
Stan oświetlenia przejść dla pieszych w Chodzieży systematycznie się poprawia, jednak nadal są miejsca, gdzie po zmroku widoczność jest ograniczona. Szczególnie w rejonach szkół, przedszkoli i na drogach o większym natężeniu ruchu
– dodaje rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży.
Fotoradar zmienił wszystko - mówi sołtys Bogdanowa koło Obornik Mariusz Kozłowski. Przez lata mieszkańcom wsi sen z powiek spędzało przejście dla pieszych przez ruchliwą drogę nr 11. Korzystały z niego dzieci dojeżdżające do szkół w Obornikach.
To przejście było strasznie newralgiczne, bo dzieciaki chodzące na przystanek na autobus w stronę Maniewa o godzinie 6.10 no to było mistrzostwo świata żeby przejść na drugą stronę.
- tłumaczy sołtys. Zamontowanie fotoradaru, o który wieś walczyła miesiącami, wszystko zmieniło.
To naprawdę wszystko zmieniło, ludzie zaczęli zwalniać, zdarzeń zero, przedtem raz w miesiącu zawsze coś było, jakieś potrącenie, stłuczka.
- mówi Kozłowski.
W Bogdanowie dzieci przez jezdnię przeprowadza wciąż specjalnie wyznaczona przez gminę osoba z centrum usług wspólnych. Gdy jej przez chwilę zabrakło, sołtys sam wziął do ręki lizak.
Pani, która przeprowadzała te dzieci zachorowała. Nie było chętnego do pracy, nikt nie chciał się podjąć tego no i przez jakiś okres ja chodziłem rano o godzinie 6.00 przeprowadzać dzieci przez ulicę.
- dodaje sołtys Bogdanowa. Obecnie mieszkańcy Bogdanowa starają się o oznakowanie uwaga dzieci.