Kobieta twierdzi, że Bartosz Zawieja nie mieszka w Poznaniu. Napisała w tej sprawie list do pozostałych radnych. Jej zdaniem, powinni oni wygasić mandat Zawiei. - Mieszkam w Poznaniu - odpowiada Bartosz Zawieja. Jest on radnym w Poznaniu, czyli zgodnie z prawem powinien mieszkać w Poznaniu. Mieszkanie pod miastem oznacza utratę mandatu. Kobieta, która napisała do radnych, podała numer księgi wieczystej.
- Złożyłem dokładne wyjaśnienia w tej sprawie, dotyczące mojej osobistej sytuacji - dodaje Zawieja. Rozmowę z szefem PO i miejskim radnym przeprowadził przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz, również polityk PO. Powiedział, że nie podstaw do przygotowywania uchwały o wygaśnięciu mandatu.
Bartosz Zawieja twierdzi, że ktoś go atakuje za stanowczą postawę i sprzeciw ws. zwężania ul. Grunwaldzkiej i Gdyńskiej. - Komuś się to musiało nie spodobać - uważa.
Radni mogą mieć domy lub mieszkania w innych miastach, ale mieszkać powinni w miejscu, z którego zostali wybrani.
Adam Michalkiewicz/jc/szym