Zmiany w kodeksie ruchu drogowego miały ułatwić poruszanie się na rowerze. Wprowadzono, między innymi, pierwszeństwo cyklistów na drodze krzyżujacej się ze ścieżką rowerową, możliwość jazdy środkowym pasem ruchu przed skrzyżowaniami i na rondzie, a także zalegalizowano wyprzedzanie aut stojących w korku. Po wejściu w życie nowych przepisów rowerzyści spowodowali ponad 300 wypadków, wiosną zeszłego roku było ich o ponad 50 mniej. W ciągu miesiąca po wejściu zmian w całej Polsce z tego powodu zginęło 21 osób - to też więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Przybyło też rannych w takich zdarzeniach.
Miało być bezpieczniej a jednak tak się nie stało. Wyjaśnienie takich liczb ma organizatorka Poznanskiej Masy Krytycznej, czyli comiesięcznej demonstracji rowerzystów, Kamila Sapikowska. Uważa ona, że po prostu więcej ludzi jeździ teraz na rowerach. Swoje opinię o zachowaniu rowerzystów mają też poznańscy kierowcy, choć wielu z nich często przesiada się na rower i zna życie także z drugiej strony.
Kto ma większe problemy z nowymi przepisami? Czy to rowerzyści poczuli się zbyt pewnie na drogach? Czy być może zabrakło dobrej kampanii informującej o nowych zasadach ruchu, bo kierowcy nowego prawa chyba do końca nie znają? Więc czy można powiedzieć, ze jest bezpieczniej? Może przydałaby się pomoc psychologiczna? Wielu uczestników ruchu drogowego zwraca uwagę na potrzebę edukacji kierowców i uwrażliwiania na jadących na rowerach. - Niektórzy kierowcy po prostu lekceważą rowerzystów - uważa psycholog Marta Melka - Roszczyk.
Może potrzeba większej, solidniejszej, długotrwałej kampanii - także z udziałem psychologów, którzy zmienią świadomość zarówno rowerzystów, że nie są najważniejsi - i kierowców, żeby nie traktowali cyklistów jak intruzów? Warto pamiętać, że na drodze nikt nie jest jej panem. Chwila nieuwagi czy niepotrzebnej brawury i nieszczęście gotowe. - Lekceważenie na drodze może mieć tragiczne konsekwencje, zwłaszcza dla tych słabszych - przypomina naczelnik poznanskiej drogówki Józef Klimczewski.
Na szczęście po 21 maja w Wielkopolsce nie doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem rowerzystów. Może jednak jesteśmy bardziej ostrożni? Na razie w Poznaniu najbardziej aktywną kampanię prowadzą sami rowerzyści - ciągle domagają się respektowania ich praw i kolejnych ułatwień dla użytkowników rowerów. Kamila Sapikowska powiedziała nam, jakie mają plany na dalsze działania.