Według ujawnionego przez media raportu UEFA obiekt przy Bułgarskiej nie spełnia wszystkich wymogów. Problemy ze stadionem pojawiały się już wcześniej. Inwestor, czyli władze miasta, chciały by na stadion przeznaczyć dodatkowe pieniądze, na co zgodzili się radni, bo jak mówili - nie mieli wyjścia. W takich sytuacjach dodatkowe setki milionów złotych płynęły na Bułgarską. Teraz okazuje się, że na nowoczesnym stadionie nie wszystko jest tak nowoczesne jak być powinno.
Do naszego studia zaprosiliśmy odpowiedzialnego za sport wiceprezydenta Poznania Sławomira Hinca. Nasze zaproszenie przyjął też projektant stadionu Wojciech Ryżyński, jest więc okazja by zapytać o szczegóły osoby najlepiej w tych sprawach poinformowane.
- A problemów ze stadionem jest niemało - mówi Marcin Kawa ze Stowarzyszenia Wiara Lecha. Wskazuje przede wszystkim na problemy ze stojącą na trybunach wodą, zalewaniem pomieszczeń i gnijącą murawą. To nie koniec. Kontrowersje budzą też umowy zawierane pomiędzy miastem, a projektantem stadionu.
Zlecono audyt, który ma sprawdzić, czy wszystko było w porządku. Kiedy będą wyniki? Zapytaliśmy radnego Ryszarda Śliwę. Wygląda więc na to, że zarzuty naprawdę poważne i w kontekście negatywnej oceny przygotowania poznańskiego stadionu przez przedstawicieli UEFA - wydaje się, że nie są pozbawione podstaw!
Zapraszamy do dyskusji o stanie Stadionu Miejskiego przy Bułgarskiej. Czy ta najdroższa inwestycja w Poznaniu to budowlany bubel?
Na zdj. Wojciech Ryżyński (projektant), Tomasz Jędraszczak i Mariusz Kwaśniewski (Radio Merkury), Sławomir Hinc, wiceprezydent Poznania