Sprawa 16-latków toczy się przy drzwiach zamkniętych - jak każda przed Sądem dla Nieletnich. Prokurator Tomasz Latour przed rozprawą nie chciał mówić o okolicznościach sprawy, to - jak zaznaczył - ustali sąd. Prokurator będzie się jednak przyglądał procesowi.
Sprawa śmierci 15-letniego Mikołaja była porównywana do sprawy 14-letniej Ani z Gdańska, która nękana przez rówieśników, także popełniła samobójstwo. Prokurator po przesłuchaniu świadków będzie mógł wnioskować o ukaranie 16-latków. Na pewno nie trafią oni do więzienia, bo w takich postępowaniach sąd stosuje przede wszystkim środki wychowawcze. Najsurowszą karą jest osadzenie w zakładzie poprawczym.
O jakie środki będzie w tej sprawie wnioskował prokurator - tego na razie nie chciał zdradzić. Więcej o sprawie - tutaj.
Radio Merkury próbowało sprawdzić, co w Gimnazjum nr 2 w Puszczykowie zmieniło się, by nie doszło do podobnych tragedii. Dyrektor szkoły powiedział, że nie będzie się wypowiadał w tej sprawie. Udało nam się jednak dowiedzieć, że po tragedii w szkole zorganizowano dyżury psychologów i pedagogów dla rodziców, uczniów i nauczycieli. Specjaliści wsparli też rodziców zmarłego ucznia.
Poznańskie Kuratorium oświaty po tragedii otoczyło gimnazjum specjalnym nadzorem. W ubiegłym roku wizytatorzy kuratorium trzy raz pojawili się w szkole. Wyniki kontroli przekazali Prokuraturze Rejonowej w Poznaniu, która prowadziła śledztwo po tragedii.