Często napotkać je można na środku chodnika, na ścieżkach rowerowych i w innych nieoczekiwanych miejscach, w których nierzadko stanowią zagrożenie. Urząd miasta próbuje hulajnogowy chaos opanować. "Po pierwszych rozmowach z operatorem sieci - przedsięwzięto pierwsze działania, które zmierzają do zaprowadzenia ładu w tej sferze" - mówi rzecznik konińskiego magistratu, Aneta Wanjas.
Doszliśmy do porozumienia, że wyznaczymy i wymalujemy spoty - parkingi dla hulajnóg. BOLT (operator systemu) wskazał miejsca, gdzie hulajnogi pozostawianwe są najczęściej, my wymalowaliśmy miejsca do ich zaparkowania, rozmawialiśmy też o tym, jak spowidować, żeby te hulajnogi były tam właśnie pozostawiane. Ponieważ wytyczanie i malowanie spotów zakończyliśmy - wracamy do rozmów, żeby warunki kotrzystania z nich doprecyzować
- mówi Aneta Wanjas.
Wśród sposobów dyscyplinowania użytkownicków wymiena się system naliczania opłat - aplikacja pozwala zakończyć i podsumować korzystanie z pojazdu, jeśli na podstawie wskazań GPS stwierdzi odstawienie hulajnogi w miejsce do tego wyznaczone. Czy takie rozwiązanie zastosowane zostanie w Koninie - jeszcze nie wiadomo.
Na razie zmian w zachowaniu użytkowników hulajnóg nie widać, pojazdy nadal pozostawiane są w przypadkowych miejscach.