Do postawienia tego pytania o to skłoniły nas m.in. zdjęcia, które od Państwa dostaliśmy: przepełnionych śmietników na przystankach tramwajowych w centrum miasta, wielkich plam tłuszczu na nowych chodnikach - na Rondzie Kaponiera, Moście Teatralnym i deptaku dochodzącym do Starego Rynku, czyli na ulicy Wrocławskiej.
Czy śmiecimy bardziej niż kiedyś? Miasto nie jest dokładnie sprzątane? Może też coraz większa powierzchnia chodników wykonana jest z nawierzchni chłonącej brud, którego nie daje się zmyć? Cyryla Staszewska z poznańskiego Sanepidu mówi, że do inspekcji w sprawie czystości na Rondzie Kaponiera wpłynęło zgłoszenie od mieszkańca.
W ubiegłym roku poznaniacy w głosowaniu budżetu obywatelskiego wybrali projekt Czyste Stare Miasto. Za 200 tysięcy złotych centrum Poznania miało być wyszorowane. Od tego roku o czystość na Starym Mieście dbają rowerowe patrole czystości. Urzędnicy stworzyli rowerowe patrole czystości. Czy spełniają swoją rolę? Według szacunków dzienne utrzymanie rowerowych patroli kosztuje nawet dwa tysiące złotych.
Radny osiedlowy Sławomir Cichocki zwraca uwagę na brud na ulicy Wrocławskiej. Czy przed remontem ulicy ludzie mniej śmiecili? Dlaczego wybrano taką nawierzchnię? Taki problem jest nie tylko na ul. Wrocławskiej, ale również na Rondzie Kaponiera.
Czy Państwo jeszcze zauważają brud i bałagan? Wydaje się, że skoro ludzie interweniują nawet w Sanepidzie, to chyba ten brud musi budzić wręcz odrazę - czy tak jest? Czy jednak głosy o brudnym Poznaniu są niesprawiedliwe i przesadzone? Codziennie każdy z Państwa odwiedza wiele miejsc w mieście - jak wyglądają, czy są zadbane?