Po śmierci króla Ludwika Węgierskiego ówczesna szlachta zabiegała o wpływy przy wyborze jego następcy. Spory – rozstrzygano zbrojnie. Pyzdry – dosłownie i w przenośni - znalazły się na celowniku jednego ze stronnictw. Argumentem, który w tym sporze przeważył – była armata użyta w ówczesnej Polsce po raz pierwszy.
- Rocznicę tego wydarzenia można nazwać nieoficjalnym świętem wojsk artyleryjskich. A współcześni artylerzyści pojawili się w Pyzdrach jeszcze w ubiegłym wieku - mówi kustosz muzeum w Pyzdrach - Michał Czerniak. - Wojska artyleryjskie z Torunia – to był chyba 68 rok, kiedy tu się pojawili i uczcili to takim rajdem, wówczas też tu pojawili się w przebraniach żołnierze, tyle, że nie było wystrzałów armatnich – tego typu rekonstrukcji z udziałem broni czarnoprochowej - tłumaczy kustosz.
W tym roku – po raz kolejny - pojawił się w Pyzdrach ze współczesnym uzbrojeniem 5 Lubuski Pułk Artyleryjski z Sulechowa. Zwieńczeniem imprezy były koncerty Sebastiana Riedla z zespołem Cree oraz Grubsona.