Klamka zapadła. W PO regionalni politycy nie będą układać list kandydatów do europarlamentu, potwierdza Waldy Dzikowski. - Listy kandydatów będą ułożone w kolejności alfabetycznej - dodaje. Nie wszystkim to się podoba. Nowe reguły krytykuje europoseł PO Filip Kaczmarek. - Władze najwyższe w ugrupowaniu powinny mieć prawo ostatniego słowa, ale prawo pierwszego słowa powinny mieć władze lokalne - komentuje.
Pierwszego słowa nie mają także politycy Prawa i Sprawiedliwości. Czołówkę na wszystkich listach wytypują władze krajowe - mówi poseł Tadeusz Dziuba. Ewa Wójciak, która będzie "jedynką" Twojego Ruchu w Łodzi. Nie czuje się "politycznym spadochroniarzem", twierdzi, że w PE nie można w żaden sposób lobbować na rzecz danego regionu.
Dorota Piontek, politolog z UAM, zwraca uwagę, że poseł w Brukseli ma reprezentować interesy Europy jako całości, a nie interesy kraju czy regionu. Większość partii wstępne listy kandydatów ułoży jeszcze w lutym.