W 2020 roku w Bolewicach pod Nowym Tomyślem mężczyzna zjechał na przeciwległy pas i doprowadził do wypadku. Za zabójstwo kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka auta oraz usiłowanie zabójstwa pasażerki Sąd Okręgowy skazał go na 13,5 roku więzienia.
- Na ostateczny wyrok w tej sprawie czeka rodzina ofiary - mówi pełnomocnik poszkodowanych radca prawny Michał Mejziński.
Rodzina za każdym razem przy wyznaczaniu terminu przeżywa to od nowa. W związku z czym liczymy na to, że rzeczywiście ten wyrok już zapadnie i historia będzie miała swój finał. Rodzina poszkodowanych nie ma wątpliwości, że ten zamiar u oskarżonego był i to jego działanie było świadome i celowe
- przekazał pełnomocnik.
Od wyroku Sądu Okręgowego odwołuje się prokurator i obrońcy. Oskarżyciel chce 15 lat więzienia, obrońcy niższej kary. Wyrok Sądu Apelacyjnego poznamy 7 maja.
To drugi proces w tej sprawie po kasacji obrońców. Sąd Najwyższy uchylił wyrok 15 lat więzienia dla oskarżonego, bo w Sądzie Okręgowym w składzie był tak zwany neosędzia. Teraz oskarżony odpowiada z wolnej stopy.