Jeszcze kilka lat temu młodzi ludzie robili wszystko, żeby uniknąć służby wojskowej. Marzeniem było uzyskanie kategorii "D" czy "E", która dożywotnio zwalniała ze służby w mundurze. Studenci przeciągali studia o kilka lat, by uniknąć powołania. Lider zespołu Kult, Kazik Staszewski mówi do dziś, że nie skończył studiów (studiował dziewięć lat), bo czekały na niego zajęcia z przysposobienia wojskowego, a po studiach służba wojskowa.
Teraz sytuacja się zmieniła i do wojska chętnych nie brakuje. Młodzi ludzie, zarówno kobiety jak i mężczyźni, chcą służyć w armii mimo, że nie oznacza to już spokojnej służby garnizonowej. Teraz na wojskowych czekają prawdziwe niebezpieczeństwa na misjach np. w Iraku czy obecnie w Afganistanie.
Co się zmieniło w Wojsku Polskim, że są chętni do munduru? Czy chodzi tylko o stabilne zatrudnienie i godziwą pensję wypłacaną regularnie przez państwo, czy może jest w tym coś głębszego? Czy zawód żołnierz to taki sam zawód jak inne? Czy współczesne wojsko, przez lata niedoceniane i niedoinwestowane, odzyskało już pozycję podobną do tej jaką miało przed 1939? Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.