NA ANTENIE: DO ZAKOCHANIA JEDEN KROK/ANDRZEJ DABROWSKI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dlaczego śmigłowiec nie przyleciał?

Publikacja: 12.08.2012 g.19:09  Aktualizacja: 13.08.2012 g.13:13
Poznań
Ministerstwo zdrowia chce się dowiedzieć, dlaczego śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego z Poznania nie przyleciał do Gostynia po ciężko rannego chłopca. Pilnej odpowiedzi na to pytanie zażądał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Do kontrowersyjnego incydentu doszło w sobotę. Sprawę bada także Narodowy Fundusz Zdrowia.
Śmigłowiec ratunkowy, lampy oświetleniowe - Dominik Łabocki
/ Fot. Dominik Łabocki

Spis treści:

    Po wypadku koło Krobi 5-letni chłopiec z ciężkim obrażeniami wewnętrznymi trafił do szpitala w Gostyniu. Lekarze uznali powinien przejść operację w klinice pediatrycznej w Poznaniu. Jednak dyspozytor lotniczego pogotowia ratunkowego z Warszawy dwukrotnie odmówił wysłania śmigłowca do Gostynia. Jako powód podano brak lądowiska przy szpitalu. Zdaniem lotników lądowanie helikoptera na wskazanym przez gostyńskich medyków szkolnym boisku byłoby niezgodne z przepisami.

    Po 4-godzinnej zwłoce pięciolatka do szpitala w Poznaniu przewiozła specjalistyczna karetka z Ostrowa Wielkopolskiego.

    Sprawę bada też Narodowy Fundusz Zdrowia. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Agnieszka Pachciarz powiedziała w poniedziałek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że należy sprawdzić dokumentację całej sprawy. NFZ skontroluje także  postępowanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - czy były podstawy do tego, by odmówić transportu rannego chłopca. 

    (Radio Merkury+IAR)

    https://radiopoznan.fm/n/