Poznaniacy ruszyli na groby bliskich
By zagrać w wybraną grę trzeba było odstać w kolejce, ale to nie zniechęciło fanów. Sporo osób miesiącami szyło też stroje, by na PGA przebrać się za ulubioną postać z gry.
- Już tak parę miesięcy przed imprezą wszystko było załatwione.
- Pół roku nam zajęło szycie strojów.
- Ja w tym siedzę już cztery lata, koleżanka - około dwóch.
- Ja jestem w branży gier od dawna, bo kiedyś jeszcze miałem okazję komentować rozgrywki. Chciałem po prostu córce i koledze córki pokazać, jak ten świat wygląda. Wiadomo - gry nie są złe, ale trzeba je w odpowiedni sposób prezentować. Tu akurat córka jedzie na symulatorze na torze gokartowym.
- Nas przyciąga przede wszystkim liczba gier tutaj i cały klimat, atmosfera, która jest na PGA. Naprawdę bardzo dużo się dzieje przede wszystkim.
- mówili uczestnicy.
PGA to także turnieje, które widzowie mogą śledzić na żywo, ale impreza to przede wszystkim setki stanowisk do grania i premiery tytułów.
Dziś ostatni dzień Poznań Game Areny. Organizatorzy spodziewają się, że w ciągu trzech dni impreza przyciągnie nawet 70 tysięcy fanów elektronicznej rozrywki.