NA ANTENIE: Z TOBA CHCE OGLADAC SWIAT/ZBIGNIEW WODECKI, ZDZISLAWA SOSNICK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Długie oczekiwanie w "gazowni" przy Grobla

Publikacja: 27.09.2017 g.16:58  Aktualizacja: 28.09.2017 g.10:24
Poznań
W "gazowni" przy ulicy Grobla w Poznaniu starsze osoby mdleją czekając na załatwienie sprawy. Taką informację otrzymaliśmy od naszych słuchaczy.
gazownia grobla pgnig - Tadeusz Gogołkiewicz - Google+
/ Fot. Tadeusz Gogołkiewicz (Google+)

Spis treści:

    Sprawdziliśmy na miejscu jak wygląda sytuacja. Klienci muszą długo czekać na załatwienie swojej sprawy.

    - W kolejce czekam już 40 minut. Były trzy stanowiska teoretycznie czynne, ale przy żadnym nie było klienta. 3 stanowiska na 19 osób to przecież masakra. 

     - W energetyce w tej samej sprawie czekałem 15 minut i byłem przyjęty od razu, a tutaj jestem po raz drugi. Raz czekałem ponad 2 godziny i okazało się, że nie mam takich dokumentów, jakie powinienem mieć. Na stronie internetowej nie ma na ten temat żadnej adnotacji

     - Jest jedno stanowisko na jeden numerek, czyli A, B lub C.  Niby trzy stanowiska są czynne, ale tak naprawdę czeka się pojedynczo w kolejce - mówią osoby, oczekujące na swoją kolej.

    Z jedenastu stanowisk obsługi klienta PGNiG tylko trzy były czynne. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, powodem wakatu są zwolnienia lekarskie i wnioski urlopowe. Dotychczas nie udało nam się uzyskać komentarza od PGNiG.

    PGNiG przyznaje że kolejki się wydłużyły. Tłumaczy to wprowadzeniem nowej oferty. Jednocześnie spółka w przekazanej nam informacji zapewnia, że pracuje nad tym, by "liczba pracowników odpowiedzialnych za obsługę odpowiadała potrzebom klientów".

    Spółka przeprasza za zaistniałe utrudnienia i obiecuje poprawę komfortu oczekiwania.

    Łukasz Matulka

    https://radiopoznan.fm/n/dzn7T8
    KOMENTARZE 9
    Małgorzata 18.07.2018 godz. 23:27
    Mamy lipiec 2018 i NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO!!!!! MASAKRA!!!
    Klientka 29.09.2017 godz. 06:36
    Ludzie ale to my sami sobie utrudniony życie. Bo kolejki są ale przez kogo?? No przez nas .to my stoimy niepotrzebnie i te kolejki tworzymy. Teraz w dobie internetu wszystko można załatwić szybciej i sprawniej a nie stać i czekać a potem pretensje
    *** 28.09.2017 godz. 10:28
    faktycznie masakra. ciekawe czy ktos sie z tego wytlumaczy.
    moher 28.09.2017 godz. 08:24
    Pobudka Panie Prezesie Gazowni! Zacznijcie szanować ludzi, a nie bawić sie w sprzedawanie coraz to nowych produktów. Bądźcie najlepsi od gazu, a nie kiepscy od wszystkiego! Tak, jak było kiedyś. (a pracownikom faktycznie wspołczuje)
    stała klientka 28.09.2017 godz. 08:21
    chodze tam od lat - mam kamienice, stąd czeste wizyty. Załoga absolutnie profesjonalna i sam poziom obsługi przy "okienku" również, ale te kolejki.... to świeta prawda. Nie sądze, zeby to byłą kwestia sezonu urlopowego. Tam po prosu nie zatrudniają nowych ludzi, a starych zwalniają. No a klientów mają w .... gdzieś.
    klient 28.09.2017 godz. 08:17
    w Gazowni czeka sie zawsze - taka prawda. Żal tylko tych ludzi, co tam pracują, za nic z świecie nie chciałbym si z nimi zamienić. A zarząd czy dyrekcja nie dba tak samo o nas - klientów, jak i o nich. Bo byłem tam i słyszałem, jacy wkurzeni w kolejce ludzie potrafią być okrutni. A ta czwórka, czy trójka, która pracuje obrywa za nieudolność "góry".
    konsument 28.09.2017 godz. 07:52
    przestańcie chrzanić...kolejki są wszędzie, w dużych marketach 15 kas z czego 3 otwarte. wiec kolejki były sa i będą trzeba do tego przywyknąć i nie ma się co irytowac
    xxx 28.09.2017 godz. 07:35
    ciekawe ze nikt nie napisze jakie kolejki są na Polnej w enea.
    4 razy podchodziłam do przepisania umowy po babci w enea i dalej sprawa nie zalatwiona. A w gaz zalatwilam od reki. wiec wszyscy to jedna klika byle nas klientów nie szanowac
    Gaz 27.09.2017 godz. 21:24
    Co oni bredzą.Jakie urlopy i zwolnienia tam zawsze tak wygląda.Czekalem ok 1,5 godziny i 70 % stanowisk było bez obsługi. Za te ceny gazu powinni nas całować po ...wszystkim a nie poniżać kolejkami jak za komuny.