Urodziny raz na cztery lata!
Zmasakrowane ciało 28-latki w marcu ubiegłego roku znalazł w parku przechodzień. Zwłoki były podpalone. Przy kobiecie nie było ani ubrań, ani dokumentów pozwalających na identyfikację. Biegli doliczyli się na jej ciele 37 ran.
O zabójstwie opowiedziała 21-letnia Magdalena S. Sama zgłosiła się do straży miejskiej. Była pijana. Kilka godzin później zatrzymano drugiego z dwójki podejrzanych. Kobieta częściowo przyznała się do winy, mężczyzna obwiniał o zbrodnię koleżankę. Prokuraturze nie udało się ustalić motywu zbrodni.