- Choroba nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ale jest bardzo niebezpieczna dla drobiu - powiedziała Radiu Poznań Urszula Król, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wolsztynie.
W ognisku jest około 270 tysięcy sztuk drobiu. Wdrożona została procedura zwalczania choroby zwalczanej z urzędu, czyli uśmiercanie sztuk na miejscu i wywożenie ich do utylizacji
- poinformowała Urszula Królak.
Ptaki uśmiercane są przez gazowanie. Chorobę zgłoszono 14 października, po tym jak właściciel gospodarstwa zauważył gwałtowny wzrost śmiertelności wśród ptactwa. Przeprowadzone badania potwierdziły obecność wirusa.
Akcja zwalczania zakończy się najprawdopodobniej w niedzielę lub w poniedziałek.