Zapowiadani na dziś ratownicy nie pojawili się w szpitalu. Dyrektor placówki Sławomir Wysocki woła o pomoc, bowiem na oddziale pozostają dwie pielęgniarki, które nie są w stanie zająć się starszymi, leżącymi, niesamodzielnymi pacjentami, których trzeba nakarmić i odpowiednio pielęgnować. Pomoc jest potrzebna od zaraz - alarmuje Sławomir Wysocki.
7-8 osób na razie by wystarczyło. To nie muszą być ratownicy, to nie muszą być pielęgniarki, bo to chodzi głównie o pomoc taką, żeby kogoś podnieść, pomóc umyć czy nakarmić. 12 godzin w kombinezonie przy tym składzie co mamy, to jest po prostu dramat dla personelu. Dlatego każda para rąk jest w tej chwili potrzebna.
W szpitalu przebywa 53 pacjentów, głównie pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej i chorych z Centrum Opieki Długoterminowej Salus. Wszyscy są zakażeni koronawirusem.