44-latek swoim BMW wjechał do rowu i nie mógł wyjechać. Poprosił o pomoc 48-letniego szwagra, który natychmiast przyjechał swoim Volkswagenem Tiguanem.
"Obaj byli kompletnie pijani, więc zgodnie z przepisami ich samochody przejdą na rzecz skarbu państwa" - mówi o szczegółach zdarzenia oficer prasowa policji z Gniezna Anna Osińska.
Przejeżdżający obok zdarzenia kierowcy chcieli pomóc, ale wyczuli od szwagrów alkohol, więc zadzwonili po policję. Funkcjonariusze szwagrów sprawdzili i obaj mieli powyżej 1,5 promila alkoholu. Zostali zatrzymani, a ich auta zajęte na rzecz przyszłej kary i przepadku mienia
- mówi Anna Osińska.
Policjanci przypominają, że za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, a kierowca, którego badanie stanu trzeźwości wykaże, co najmniej 1,5 promila alkoholu, musi liczyć się z utratą samochodu.