Czarny protest. Strajk kobiet w Poznaniu
Najgorzej było między 16.00 a 19.00 gdy ruch w mieście został całkowicie sparaliżowany. Przejazd przez samo centrum zajmował dwie godziny. Dojazd np. ze Swarzędza do Poznania trwał ponad trzy godziny.
Powodem wielkich korków był nie tylko deszcz i przyjazd studentów, ale też ogromna liczba zdarzeń drogowych. Tylko na trasie katowickiej w ciągu godziny doszło do czterech kolizji. W pewnym momencie korek zaczynał się na Rondzie Rataje a kończył na autostradzie A2.
W sumie tylko w Poznaniu i okolicach drogówka odnotowała ponad 50 zdarzeń. Kierowcy stali w korkach nawet na małych uliczkach.
Dochodziło też do niebezpiecznych sytuacji np. na parkingu podziemnym na Placu Wolności. Z powodu korków na ulicach wokół placu wyjazd z tego parkingu zajmował ponad półtorej godziny, auta tonęły w spalinach, a wentylacja w podziemiach nie dawała rady.
Najdłużej korki utrzymywały się w centrum. Ze względu na "Czarny protest" policja najpierw zamykała Al. Niepodległości, a później ulicę Święty Marcin. Sytuacja poprawiła się dopiero po godzinie 20.00.
Maciej Krzywoszyński