Ciało 15-letniej gimnazjalistki znaleźli w piątek pracownicy komunalki. Dziewczyna prawdopodobnie powiesiła się na kablu elektrycznym, na stojącej na stadionie scenie. Późnym wieczorem następnego dnia na strychu jednego z domów rodzice znaleźli ciało 16-letniego syna. Chłopak powiesił się na prześcieradle. Portal Wiadomości Wrzesińskich podaje, że nastolatek był uczestnikiem Ochotniczego Hufca Pracy w Pleszewie, gdzie cieszył się dobrą opinią. Do domu przyjeżdżał na weekendy.
Jak się nieoficjalnie dowiedziało Radio Merkury - nastolatkowie nie znali się i obu zdarzeń raczej nie należy łączyć. Okoliczności obu tragedii bada prokuratura w Słupcy.
Przypomnijmy, że tydzień temu w Puszczykowie zginął 15-letni gimnazjalista. Także w tym przypadku jedną z hipotez jest samobójstwo.