Adam Leszkiewicz zapewnił, że do tego lata nikt nie zostanie zwolniony. PGZ szuka miejsca zatrudnienia dla części załogi Stomilu, która liczy prawie 120 osób.
Rozmawiamy i tu już wstępne ustalenia są, że to będzie 20 osób, które znajdzie pracę, jeśli oczywiście będą chciały, w oddziale Meska, tutaj w Wielkopolsce pod Poznaniem, i przejdą tam jako zorganizowana część przedsiębiorstwa. Druga grupa, mam nadzieję, znajdzie zatrudnienie w WZMotach. WZMot zorganizuje w najbliższych dniach warsztaty dla pracowników Stomilu
- powiedział Leszkiewicz.
W zeszłym roku Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu otworzyły 30 nowych miejsc pracy. Spółka, która tak jak Stomil należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, będzie w najbliższym czasie rozszerzać działalność między innymi o produkcję nowego ciężkiego bojowego wozu piechoty.
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz stwierdził, że przyczynami upadku Stomilu są brak inwestycji w nowy sprzęt, a także zadłużenie i sprzedaż grupie nieruchomości na poznańskiej Starołęce.
Poznańska spółka tylko u swojego właściciela ma kilkadziesiąt milionów złotych długu.