W teczce był też dowód rejestracyjny, dzięki któremu udało się dotrzeć do właściciela pieniędzy. Policję wezwała kobieta, do której zgłosiły się dzieci. Postawę dzieci chwali Marcin Święciechowski z wielkopolskiej policji. Jak informuje - zguba już trafiła do właściciela, nie wiadomo czy dzieci mogą liczyć na "znaleźne". 10 proc. znaleźnego należy się wtedy, gdy znalazca zastrzeże to w chwili przekazania znalezionej gotówki czy mienia. Nie wiadomo, czy było tak w tym przypadku.
Możliwe, że specjalne podziękowanie dla dzieci przygotuje komendant poznańskiej policji.
Informację jako pierwszy podał portal E-Poznań.
Maciej Kluczka/mk