Jak powiedział w Popołudniowej rozmowie Radia Poznań szef Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Grupy Kapitałowej Enea Janusz Śniadecki, decyzja zarządu nie była z nikim konsultowana.
Tak jakby się naoglądali "Ojca Chrzestnego", bo przygotowali całe zagadnienie w jednym momencie. Czyli zmienili umowy spółek, wyrzucili w ten sposób naszych przedstawicieli w organach tych spółek, rad nadzorczych, i też zarządów, i chwilę później oznajmiają związkowcom na sali, którzy oniemiali słuchali tego co się wydarza, że wypowiadają nam układ zbiorowy pracy
- zaznacza Janusz Śniadecki.
Związkowcy powołali komitet protestacyjno-strajkowy. Jeśli nie dojdą do porozumienia z pracodawcą, zamierzają wejść w spór zbiorowy, a następnie rozpocząć protesty i strajk. Przewodniczacy MZZP Grupy Kapitałowej Enea Janusz Śniadecki zapewnił, że odbiorcom prądu nie grożą z tego powodu wyłączenia.
W najbliższym czasie mają odbyć się kolejne rozmowy o nowym układzie.
Według relacji związkowców, pracodawca wypowiedział obowiązujące od kilkudziesięciu lat porozumienie, żeby wprowadzić nowy ład korporacyjny i bardziej rynkowe warunki.