NA ANTENIE: ALMOST HERE/BRIAN MCFADDEN, DELTA GOODREM
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Euro tu i tam! Jak od Euro uciec mam?

Publikacja: 01.06.2012 g.11:40  Aktualizacja: 01.06.2012 g.13:51
Poznań
Flagi narodowe na samochodach i balkonach, wszechobecne reklamy zachęcające do kibicowania i kupowania produktów związanych z Euro, piosenka Koko Koko Euro Spoko sącząca się z setek głośników... Czy już czujemy przesyt napiętą atmosferą wokół zbliżających się piłkarskich Mistrzostw Europy? Już mamy dość? Jak mają przetrwać euro-szaleństwo ci, którzy nie lubią piłki nożnej? Co robić żeby nie zwariować? Poddać się wszechobecnej euro-histerii czy walczyć o swoją przestrzeń?
Konserwa kibica - Szymon Mazur
/ Fot. Szymon Mazur

Spis treści:

    Chyba jednak będzie trudno oprzeć się Euro, skoro nawet rozpoczynający się w Koninie 33. Międzynarodowy Dziecięcy Festiwal Piosenki i Tańca ma przebiegać pod znakiem mistrzostw. Nie da się też uciec przed piosenką Koko, koko, Euro, spoko. Okazuje się, że piosenka jest już bardzo popularna wśród przedszkolaków. Koko, koko, Euro, spoko skażeni są już także konińscy młodzi muzycy, których odwiedziliśmy podczas próby. Handlowcy też poddali się kibicowskiej histerii. Zewsząd atakują nas reklamy zachęcające do kupowania produktów z logotypami Euro - koszulek, piłek, butów sportowych, szalików, flag czy nawet nowego telewizora za 4 tys. zł, by mecze oglądało się "jak na stadionie".

    Euroszaleństwo to świetny biznes. Wiedzą to także w gastronomii. W jednej z poznańskich cukierni znaleźliśmy bomby rumowe przypominające piłki nożne z wbitymi w nie flagami różnych krajów (w tym także takich, które na Euro nie wystąpią). Także na stoisku z konserwami znaleźliśmy konserwę kibica, a na jednej z konińskich stacji benzynowych znaleźliśmy mnóstwo gadżetów kibicowskich związanych z Euro 2012.

    Są jednak tacy, którzy mają swoje sposoby na to żeby nie dać się zwariować. Od Euro ucieka np. jedna z założycielek nieformalnej grupy Babska Akcja Literacka Monika Kosińska. Ale takie działania nie są częste. Większość z nas pewnie podda się euro-euforii. Prawdopodobnie dzień przed rozpoczęciem turnieju pobiegniemy do sklepu po flagę i trąbkę i zasiądziemy w fotelu przed telewizorem by kibicować. Wielu kibiców chce obejrzeć wszystkie mecze!

    Jednak też tacy, dla których te mistrzostwa są wyjątkowe. Np. Marcin Kamiński z Konina, który zagra w polskiej reprezentacji. To jeden z najmłodszych zawodników powołanych przez selekcjonera Franciszka Smudę. Dodzwoniliśmy się do niego zaraz po tym jak wrócił ze zgrupowania. Euro będzie wielkim przeżyciem także dla mamy Marcina - Marzeny Kamińskiej.

    Mamy już w Polsce nie tylko Eeuro-euforię, euro-szaleństwo, a może też euro-religię albo euro-głupawkę? Cukierki w kształcie piłki - żeby łatwiej było przełknąć EURO? Prosimy Państwa o przekazanie innym Słuchaczom tego, co w związku z Euro zaobserwowaliście na ulicach: wydarzenia, przedmioty, zarządzenia, działania, napisy, ogłoszenia...

    Euroabsurdy? Euro można już przeżywać w sklepie, w szkole, w pracy i w tramwaju. A na stadionie? Zdobycie biletów na mecze nie było łatwe. Wiele tysięcy miejsc na trybunach zajmą ludzie, którym bilety kupili sponsorzy turnieju. Ilu będzie wśród nich prawdziwych kibiców piłki nożnej?  Podpowiadają też Państwo, że wz. z Euro wytwarza się podział na lepszych i gorszych kibiców - np. specjalne strefy dla vip-ów w strefach kibica. Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 6
    Rychu 04.06.2012 godz. 17:20
    Cyanide.. Też nie jestem kibicem i wiem jak uciec od EURO. Jak zacznie się ta cała zabawa, to se Radia RM (nie mylić z Radio Maryja) nie posłucham. Mam na szczęście ogromną płytotekę z muzyką Cywilizacji Śmierci, czyli pogodną i radosną i jej będę słuchał.
    Cyanide 02.06.2012 godz. 23:53
    Aj tam aj tam.
    Nie jestem kibicem, za piłką nie przepadam. Cała ta euro-gorączka nieco mnie tylko bawi, ale płacze o to, ileż to euro będzie nas kosztować to już przesada. Może by tak o korzyściach pomyśleć? Bo korzyści niewątpliwie będą, a nam potrzebne jest, żeby nas zauważono i nie kojarzono z zacofaną wioską gdzieś w centrum Europy.

    Wszelkie flagi, koszulki, nawet niech będą i naklejki - tego się można było spodziewać. Nie spodziewałam się natomiast bułeczek, babeczek, żelków w kształcie pucharu euro, kabanosów euro (ciekawi mnie nawiasem mówiąc, co ma kabanos do piłki nożnej, ani on w kształcie piłki, ani w kolorach...). Dziś widziałam nawet serwetki, jednorazowe talerzyki i inne gadżety.
    I uznaję to za całkiem zabawne, choć rozumiem, że czasem ktoś się może tym udławić lub przejeść ;)

    PS. Szał piosenki "Koko euro spoko"? Raz jeden w radiu merkury słyszałam i nigdzie więcej. (Broń Boże się nie domagam!).
    Tapek 01.06.2012 godz. 15:39
    Plus minus na jednego mieszkańca wyjdzie jakieś 2100 złotych.Cakiem spory koszt dla takiego kibica.Jestem ciekaw czy ktokolwiek o normalnych zmysłąch gdybym zaproponował mu obejrzenie 3 meczy w TV ( piwko gratis ) u mnie w domku za cenę 2000 złotych zgodziłby się na to....Według naszego rządu i jaśnie nam świecącego słoneczka peru TAK.Więc :uszczęśliwił cały naród poczynając od niemowlaka na starcach kończąc.Chwałą mu za to !!!!!!
    Tapek 01.06.2012 godz. 15:32
    Wydaje się że przed euro nikomu nie da się uciec choćby z tego powodu że całkowity koszt mistrzostw ( ok 81 mld. złotych ) poniesiemy my wszyscy bez wyjątku niezależnie od tego czy lubimy piłkę nożną czy też nie.Ja osobiście nie przepadam za tą dyscypliną a zostałem na siłę "uszczęśliwiony" tymi igrzyskami.Cóż po EURO wszyscy zaciśniemy pasa,podniosą podatki i przez następne kilkanaście lat będziemy spłacać zgodnie z zasadą "zastaw się a postaw się".Swoją drogą tak się zastanawiam czy gdybym chciał zorganizować mistrzostwa Świata w bierkach wodnych czy również mógłbym liczyć na takie zaangażowanie państwa Polskiego w to przedsięwzięcie.W końcu mistrzostwa Świata to nie to co mistrzostwa Europy.Z miłą chęcią zajołbym się budową potrzebnego basenu za kilkaset milionów euro.Polska mogłaby sie pochwalić najdroższym basenem na Świecie o powierzchni 4m2.....( najdroższe autostrady już mamy )Toż to byłoby osiągnięcie.Oczywiście miesięczne koszty utrzymania baseny w wysokości kilku milionów ponosiliby podatnicy.Prawda jest taka że na EURO skorzysta wąska grupa kolesi którzy nabili sobie kabzę na kilka pokoleń,no i może grupa kibiców i kiboli.....płąci za to całe społeczeństwo....a jak się okazuje w Polsce jest 30% dzieci niedożywionych.Na rozwiązywanie takich problemów jakoś nikt się nie bierze,EURO jest bardziej medialne.......można błysnąć......
    ukaszyk 01.06.2012 godz. 15:08
    Z tym ruchem rowerowym to lekka przesada. Ciekawe czy zakaz obejmuje jazdę konno? Jeśli nie to może przyjadę wierzchem :)
    Radek 01.06.2012 godz. 12:34
    To co fundują na administracja i sponsorzy to skandal w strefie kibica nie będzie można płacić pieniędzmi tylko kartami zbliżeniowymi, ktore de-fakto mozna bedzie sobie wyrobić w strefie kibica. Jest to zmuszanie kibiców do zakładania kat i posiadania kart które nie są potrzebne az tak bardzo.. Drugim faktem absurdalnym jest zakaz poruszania sie rowerami w okolicy stadionu i po nowej bukowskiej i jej ścieżkach rowerowych w dniach meczów. Pozytywne jest to ze Polacy wywieszają flagi na samochodach balkonach cieszymy sie z bycia Polakami