NA ANTENIE: DZWONISZ/BOVSKA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Fajna szkoła? Zawodówka!

Publikacja: 01.04.2016 g.09:48  Aktualizacja: 01.04.2016 g.09:54 Adam Michalkiewicz
Poznań
Czy zamiast ogólniaków uczniowie wybiorą szkoły zawodowe?
szacun dla zawodowców - Szacun dla zawodowców
/ Fot. Szacun dla zawodowców

Spis treści:

    Dziś w hali Arena w Poznaniu gimnazjaliści będą mogli zapoznać się z ofertą szkół zawodowych. Nauczyciele i urzędnicy będą przekonywać do wybór placówek uczących konkretnego zawodu.

    Starosta poznański Jan Grabkowski mówi, że powiat stawia na szkolnictwo zawodowe i chce pomóc uczniom. - Chodzi o to, żeby młody człowiek kończący gimnazjum miał doradcę, który mu pomoże określić predyspozycje do danego zawodu. Jeden może zostać fryzjerem, ktoś inny mechanikiem samochodowym - wyjaśnia.

    "Arena Zawodowców" odbędzie się po raz drugi.-  To nieco inne spotkanie niż klasyczne targi edukacyjne. Szkoły z Poznania i powiatu nie będą się promować jako szkoły, ale będą promować naukę konkretnego zawodu - mówi zastępca prezydenta Poznania Mariusz Wiśniewski.

    Impreza rozpocznie się o godz. 11. W hali Arena zaplanowano konkursy. Wśród nagród będzie - jak to określili organizatorzy - "odjechana zabawa dla całej klasy".

    Adam Michalkiewicz/mk/szym

    https://radiopoznan.fm/n/Re9K3F
    KOMENTARZE 2
    radca 01.04.2016 godz. 13:45
    To ilu już nauczycieli, kuratorów, doradców, pracowników, sprzątaczek, woźnych kucharek, trenerów personalnych wszystkich łącznie, przypada na jednego ucznia ?
    Mniej niż 10 czy więcej jak podają zachodnie źródła?
    Czy ktoś to u nas rzetelnie liczy?
    radca 01.04.2016 godz. 13:40
    Jakoś nie mogę zapomnieć jak to w latach dziewięćdziesiątych nasi przyjaciele z Holandii słali pisma do naszego Kuratorium, Wydziału Oświaty, z prośbą i ostrzeżeniem, by nie powielać ich błędu i nie likwidować szkół zawodowych i techników.
    Dziś właściwie te same nazwiska, te same siły sprawcze, które wówczas z zapałem czekisty niszczyły szkolnictwo zawodowe, wzywają do jego reaktywacji i promowania, nie bacząc na wykoślawianą strukturę społeczną (szczególną nierównowagę i nieefektywność pracy szkół wyższych).
    Można odnieś nieodparte wrażenie, że dozorcy niewolników spostrzegli się, że niewolników im ubywa, (albo emigrują, albo podkupuje ich konkurencja, albo poprzez zdobycie wykształcenia wchodzą im jako bezwzględna konkurencja, blokując miejsca dla rodziny).
    Niestety nie są jakby świadomi, że ubywających niewolników zastępuje się mechanizacją , automatyzacją, robotyzacją, informatyzacją szczególnie prostych prac. Ale aby to wykonać pracodawcy muszą przestać być łupieni przez rozrośniętą do granic absurdu, nieefektywną sferę budżetową i para-budżetową (politycy, urzędnicy, szkolnictwo, NFZ, ZUS, Policja, straż itd. itp) w postaci różnych nakładanych podatków, danin, papierologii i innych np fiskalnych obowiązków, a rynek oczyszczony z tzw. regulacji urzędników i polityków i powiększony o urynkawiane sektory dotychczas siedzące w budżecie (np. szkolnictwo wyższe, służba zdrowia, rolnictwo, górnictwo, agencje, KK, fundacje, związki itp mniej lub bardziej społecznie nieużyteczne byty.