Mieszkańcy relacjonują, że na płocie jednego z domów zawisło ciało czworonoga. O sprawie jako pierwszy napisał autor strony w mediach społecznościowych Rokietnica Wokół Nas.
Sąsiedzi są pełni obaw o bezpieczeństwo swoich zwierząt. Jeden z poszkodowanych spekuluje natomiast, że zachowanie nieustalonego sprawcy może być efektem konfliktu między mieszkańcami.
"Mój pies został dwukrotnie postrzelony w dwie strony" – relacjonuje właściciel dwóch czworonogów, który woli zachować anonimowość.
Jego zdaniem sprawca stanął na chodniku przed wejściem na posesję, z premedytacją wycelował w biegającego psa i oddał dwa strzały.
To ludziom przeszkadzało, że są zwierzęta hodowlane, że pies po prostu co jakiś czas doskakuje do płotu i szczeka, jak ktoś idzie z innym psem
- wyjaśnia właściciel psów.
Mamy pieska, małego maltańczyka, i też po prostu się obawiamy, żeby coś się mu nie stało
– dodaje sąsiadka mężczyzny z ulicy Szkolnej.
W takich okolicznościach podczas spaceru z psem powinniśmy zachować szczególną ostrożność – zaleca magister biologii, zoopsycholog psów i autorka audycji w Radiu Poznań, Zuzanna Ogrodowczyk.
"Nie sprawdzajmy sobie mediów społecznościowych podczas spaceru, nie rozmawiajmy z kimś przez telefon" – przestrzega. Starajmy się mieć przede wszystkim baczenie na naszego psa.
Mieszkańcy są zbulwersowani.
Nie powinno takie coś mieć w ogóle miejsca. Taka osoba powinna być ukarana, no bo jeżeli ona miała jakieś z psem zdarzenia, no to nie znaczy, że każdy pies jest taki sam
– puentuje opiekunka czworonoga.
Policjanci odebrali w tej sprawie cztery zgłoszenia. Trzy dotyczą próby otrucia, a jedno postrzelenia z wiatrówki. Funkcjonariusze zabezpieczają monitoring oraz przesłuchują świadków. Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi do pięciu lat więzienia.