"Posługują się fałszywymi historiami medycznymi" - mówi Anna Sokolnicka-Elzanowska z Rady Osiedla Stare Miasto.
Wręcz atakują osoby chodzące po Starym Mieście. Obserwowaliśmy tutaj na Starym Mieście sytuacje, w których osoby pracujące dla tej fundacji wchodziły w bramy, podwórka i opróżniały tam te skrzynki, do których ludzie w dobrej wierze wrzucają pieniądze
- dodaje Anna Sokolnicka-Elzanowska.
Podejmowaliśmy w ostatnim czasie trzy interwencje wobec mężczyzny, który w okolicy Starego Miasta prowadził publiczną zbiórkę dla osób potrzebujących. Podczas jednego legitymowania wyszło na jaw, że mężczyzna ten nie posiada aktualnej zgody na prowadzenie takiej zbiórki. Zgoda była przeterminowana
- mówi Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Łukasz Paterski z poznańskiej policji dodaje, że sąd ukarał mężczyznę grzywną.
Z relacji radnych osiedlowych wynika, że wolontariusze tej fundacji wracają na ulice, dlatego radni ostrzegają mieszkańców, a policja apeluje, by zgłaszać wszystkie podejrzane przypadki.
Funkcjonariusze zapewniają, że coraz częściej kontrolują osoby, które prowadzą takie publiczne zbiórki w Poznaniu. Te osoby są legitymowane, a funkcjonariusze sprawdzają ich zezwolenia.