Remont na ulicy Hetmańskiej i Leszczyńskiej w Poznaniu
Dnia 30 marca do mieszkanki Konina zadzwonił mężczyzna i podając się za syna powiedział, że spowodował wypadek. Dodał, że potrzebuje pieniędzy na polubowne załatwienie sprawy. Następnie telefon przekazał fałszywemu policjantowi, który kontynuował rozmowę z kobietą. Namówił ją do pójścia do banku i poproszenia o kredyt na kwotę 530 tysięcy złotych.
Kasjerka banku PKO na ul. 11 Listopada w Koninie, widząc 72-latkę rozmawiającą cały czas przez telefon, zaczęła mieć pewne podejrzenia. Kiedy jedna z pracownic rozmawiała z kobietą, druga powiadomiła dyrektor oddziału, a ta skontaktowała się z policją.
W okolicy banku pojawili się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego. Ich podejrzenie wzbudził mężczyzna, który znajdował się niedaleko. Okazało się, że to właśnie on miał odebrać pieniądze. 22-latatek usłyszał zarzut usiłowania oszustwa, a prokuratura zastosowała wobec niego policyjny dozór. Musi on teraz dwa razy w tygodniu pojawiać się na tamtejszej komendzie.Grozi mu do 8 lat więzienia.