W Popołudniowej Rozmowie Radia Poznań prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Jan Mazurczak stwierdził że większość osób, która ma bilet na festiwal, dawno pokój zarezerwowała, a teraz w hotelach zostały ostatnie miejsca.
To jest tak, jakbyśmy kupowali bilety lotnicze i ten ostatni fotel zawsze będzie najdroższy. I został ten ostatni pokój. W zeszłym roku średnia cena transakcyjna hoteli w Poznaniu to 498 złotych i zakładam, że w tym roku też będzie podobnie
- stwierdził.
Dużym zainteresowaniem w trakcie festiwalu cieszą się hotele nie tylko w Poznaniu, ale i w okolicznych miejscowościach. Do Poznania na koncerty przyjeżdżają turyści nie tylko z Polski, ale również z Niemiec.
Gość Radia Poznań powiedział, że tegoroczny lipiec był najlepszym lipcem dla branży hotelowej w Poznaniu. W zeszłym roku obłożenie w hotelach wynosiło 73,5 procent, a w tym roku - jak stwierdził Jan Mazurczak - to już 77 procent.
Tak dobrych wakacji nigdy nie było. Przed pandemią obłożenie hoteli w wakacje było na poziomie 40-50 procent. Dokonała się tutaj pewna rewolucja. Dzisiaj możemy powiedzieć śmiało, że wakacje nie są już niskim sezonem, a zaczynają być wysokim sezonem w Poznaniu
- podkreślił.
Goście, którzy przyjeżdżają w wakacje do Poznania, chętnie odwiedzają także okoliczne miejscowości, w tym Rogalin czy Kórnik.