Posłanka Lidia Czechak w krótkim oświadczeniu wygłoszonym z sejmowej trybuny przypomniała o znaczeniu jarocińskiego festiwalu w czasach PRL-u.
- Festiwal stał się symbolem wolności, niezależności i odwagi – mówiła do parlamentarzystów pochodząca z tego miasta posłanka.
To nie jest festiwal taki jak festiwale, które się teraz mnożą na potęgę w różnego rodzaju miasteczkach. Dla mnie to jest legenda buntu, ale też jednocześnie rozwoju tej muzyki
- mówiła.
Posłanka PiS zapowiada interpelację do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Resort już teraz wspiera niekomercyjną część festiwalu – przypomina sekretarz gminy Jarocin, Robert Kaźmierczak. I dodaje, że jest zwolennikiem wpisania festiwalu na odpowiednią listę.
Skoro Centrum Solidarności (Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku) wpisało festiwal w Jarocinie jako wydarzenie, które przyczyniło się do odzyskania wolności przez Polaków, do przełomu
- zauważył.
Lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego wynika z konwencji UNESCO. Obecnie są tam wpisane między innymi: hafciarstwo pałuckie czy wesele górali bukowińskich.