Przez prawie rok od wypadku figura leżała w szopie mieszkańca Niesłabina Pawła Łopińskiego, który od lat regularnie ją konserwował. Dziś jest szczęśliwy, że Nepomucen znów stoi na wprost jego okna. Święty został odrestaurowany w przedwojennym kształcie.
I teraz jest praktycznie tak jak przed wojną, był ten sam kształt tej kolumny z tym, że teraz jest z tego marmuru i marmulitu, a przedtem był z cegły i otynkowany.
- mówi Łopiński. Wypadek dał figurze nowe życie także w sensie społecznym - uważa.
Sam się zdziwiłem, że naprawdę przyszło multum ludzi. Praktycznie z całej wioski ktoś był. Ze sto osób było, albo i więcej.
Paweł Łopiński podkreśla, że nie udałoby się tak szybko ponownie ustawić Nepomucena, gdyby nie zaangażowanie burmistrza Śremu Grzegorza Wiśniewskiego, który z Niesłabina pochodzi.
Figura św. Nepomucena stoi w centrum wsi od lat dwudziestych ubiegłego wieku. Podczas okupacji niemieckiej figura była zdemontowana i przechowywana na strychu u rodzin Nowaczynków, by uniknąć zniszczenia. Na swoje miejsce wróciła pod koniec lat 70-tych.